2

Wow, Ach i Ech!!! I 10 cm!

10 cm…- nie, nie… nie jest to dystans, który pokonuję na bieżni podczas treningów, a ubytek w pasie! Jak to możliwe? Przecież to dopiero 2 tygodnie pracy :) Jestem zachwycona i niesamowicie zmotywowana!

„Zmiana od zaraz” wywraca moje życie do góry nogami. Po przebudzeniu się już myślę, o tym, czy uda mi się znaleźć chwilę na ćwiczenia z rana. Potem trzeba przygotować śniadanko wg. przepisu Pani Ani z Vimedu – zazwyczaj pyszne! Następnie zabawa z synkiem, potem zabiegi prądem w Twoje Day Spa, Vacumed w Vimedzie i kolejny posiłek, trening z profesjonalistą i znów jedzenie! 5 posiłków dziennie to naprawdę dużo! Czasem mam wrażenie, że nie zdążę wszystkiego zjeść :)

                               1

Rewelacyjne jest to, że dookoła wszyscy wierzą w tę przemianę i trzymają za mnie kciuki! A kiedy przychodzi chwila słabości – przychodzą na pomoc z dobrym słowem!

Treningi początkowo były dla mnie straszne – ledwo zaczynałam, a już myślałam, że nie dam rady. Dodatkowo, ogromnie się wstydziłam tego, jak wyglądam (szczególnie pośród tych pięknych ciał na siłowni) i tego, jak się poruszam (a w zasadzie jak się nie poruszam ;) ). Teraz o tym nie myślę, skupiłam się wyłącznie na tym, jak chciałabym się czuć i wyglądać – to świetnie wpływa na mój komfort psychiczny.

Już czuję się inna – mam więcej energii i starcza mi sił na cały dzień :) Szkoda, że zwlekałam z tą przemianą tak długo! Kochani, nie marnujcie czasu! A na zachętę przesyłam Wam zdjęcie z moim dzisiejszym śniadankiem.

Zdrowe i dietetyczne jedzonko naprawdę może być pyszne!!!4

natkaWow, Ach i Ech!!! I 10 cm!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *