Terapia fenotypowa – wrażenia

Dieta, dieta… ale zanim została ułożona wykonano nam test na nietolerancję pokarmową w Centrum Medycznym Vimed. Kod metaboliczny obejmował ponad 200 alergenów. Według moich wyników nie wolno mi jeść wielu ulubionych pokarmów. Z mojej diety bezwzględnie zniknął gluten – może i dobrze, ale pożegnać się z nim ciężko. Musiałam zapomnieć również o produktach nabiałowych… zero ulubionego mleka, jogurtów, serów.

Co tu jeść? Makarony zamieniam na kaszę jaglaną, płatki owsiane, kaszę gryczaną. Z mięs i ryb znika kurczak, wołowina, cielęcina, łosoś, śledź i wiele innych… Mogę natomiast jeść indyka, pstrąga, mintaja.

Owoce też zostały „przebrane” – znikają wszystkie brzoskwinie, banany, maliny (!), arbuz, winogrona. Zostają np. jabłka czy uwielbiane przez wielu truskawki.

No i najtrudniejsza dla mnie sprawa – nie mogę pić kawy ani herbaty! Koniec z codziennymi przyzwyczajeniami. Pani Ania – dietetyk poszukała dla mnie zamiennika i za chwilę wybieram się w poszukiwaniu kawy z cykorii. Nie jest łatwo – ale jak na razie i tak brakuje czasu na myślenie o czymś „pysznym”. To dopiero tydzień po testach na nietolerancję pokarmową, ale czuję się znacznie lepiej – mam więcej siły i energii! Warto :)

natkaTerapia fenotypowa – wrażenia

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *